i pęknie twój wrogi świat
i znów przed życiem, przed życiem pęknie strach”
Gdy o dziewiątej rano resztką haju goni sie po tą jedną rzecz, można sobie zdać sprawę, że coś tu jest nie tak. Można również przerazić się myślą o powrocie logicznego stanu. Które z tych dwóch jest silniejsze? Nie wiem. Wiem które wygrywa, ale to nie świadczy o sile.
Chciałbym kiedyś spotkać człowieka silnego. W tym samym momencie, gdy pomyślałem to stwierdzenie, w nie zwątpiłem. Doświadczenie pokazuje, że czułbym tylko ból porażki po takim spotkaniu.
Taki mały przebłysk samoświadomości. Kanał czeka, ja też.